Oliwia

Share your story

Opowiem Wam moją historie !
Jest to raczej jedna z TYCH popularnych :/ Jestem bardzo młoda, nie mam wlasnego mieszkania, ani nawet pracy, mature zdaje w tym roku (mam nadzieje ze zdam) w kazdym razie dziecko urodzilo by sie w rodzinie z problemami. Na start mialoby pod gorke. Wiem poniekad jak to jesg bo gdy patrze na mojego partnera az serce sie kraje. Mial okropne dziecinstwo albo nawet jeszcze gorsze. On chcial dziecka, mowil ze moglby zostac ojcem, ale ja niestety gdy zobaczylam pozytywny test ciazowy. Cos we mnie peklo. Przestalam jesc, usmiechac sie i bylam bardzo rozdrazniona. Nie chcialam tego dziecka. Wiedzialam ze nie dam rady sie nim opiekowac. Obrzydzenie mnie chwytalo gdy patrzylam na swoj brzuch i wyobrazalam sobie ze bedzie rosl z kazdym miesiacem. Zaczelam sie tez zastawiac czy jest cos ze mna nie tak, lecz potem zaczelam rozumiec dlaczego tak wiele dzieci czuja sie niekochane... wlasnie przez takie matki jak ja ktore urodzily i mialy wieczne pretensje do siebie i dziecka. Nie moglabym zrobic tego swojemu dziecku. Zawsze chcialam by dziecko mialo nawet lepiej niz ja za mlodu, a dziecinstwo wspominam akurat bardzo dobrze. Chcialam moc cos dac, chociazby dach nad glowa. Lubie byc zabezpieczona w razie gdyby zabraklo mojego partnera - co znaczy ze chcialabym moc utrzymac dziecko sama. A to w mojej obecnej sytuacji w ogole nie wchodzilo w gre. Ale dosc juz o tym. Mam nadzieje ze mnie rozumiecie.
A teraz opowiem Wam drogie Kobiety o przebiegu mojej aborcji:
Tabletki otrzymałam przez portal Women on Web, przekazałam darowizne. Moja sytuacja finansowa nie jest najlepsza lecz udalo sie wyskrobac 90 euro aby kolejna kobieta mogla dokonac aborcji. Women on Web to najlepsze na co moglam trafic ! Drogie Panie Nie bojcie sie. Strach ma wielkie oczy a Tu pracują tak dobre duszyczki że pomogą Wam z kazdym problemem ! Z kazda watpliwoscia ! Wystarczy tylko napisac ! Sama nie wierzylam ze to takie proste, ze ktos moze tak dodac mi otuchy i odwagi ! Polecam takze poczytanie historii roznych kobiet, ja plakalam ! Ale dodalo mi to takze duzo sily !
A teraz chyba najwazniejsze -
Zazylam pierwsza tabletke o 9 rano w niedziele. Po 24 godzinach (dziś) w poniedziałek włożyłam pod podniebienie 4 tabletki <AAA !!! Tabletki dotarly do mnie chyba juz po 3 dniach> i trzymalam je 30 min, zanim te 30 minut dobieglo konca, zaczal mnie okropnie bolec brzuch. Zaczelam sie wiercic na lozku. Nie moglam dotrzymac do konca tych 30 minut. Wyplulam je i pobieglam do lazienki. Siadlam na toalecie i zaczelo sie najgorsze, wzielam miednice na kolana i coz drogie Panie, i z dolu i z ust wylewalo sie ze mnie (nie chodzi o krew :/ ) zwymiotowalam 3 razy tylko. Polozylam sie na plytkach w lazience, myslalam ze nie wytrzymam bolu. Krecilo mi sie w glowie, bylo mi bardzo slabo. Zawolalam swojego partnera, ktory pomogl mi przejsc do lozka. Zarzylam paracetamol. Po 30 minutach od wyplucia tych 4 tabletek wszystko przeszlo. Jak reka odjal !! Cala aborcja trwala tylko 30 minut, krwawienie zaczelo sie dopiero po 1,5 h. Po 3 godzinach od zazycia pierwszej dawki wzielam kolejne 2 tabletki pod jezyk aby sie upewnic. Balam sie ze znow bede przechodzic przez te same bole co na poczatku ale nic takiego sie nie stalo. Po paru minutach, moze po godzinie poszlam do lazienki, zalamana ze kobiety opisywaly tu na portalu ze poczuly iz to wlasnie to z nich wylecialo. Ja nadal nic takiego nie mialam. Wtedy pomyslalam, ze moze warto przec. Jak przy porodzie. Juz brzuch mnie tak nie bolal wiec jak pomyslalam tak zrobilam. Na rezultaty nie musialam dlugo czekac, od razu wyszla ze mnie spora kulka. W ogole mnie nie bolalo!!! W ogole nic nie poczulam !!!! Ona nie jest twarda, jest bardzo elastyczna wiec nie ma sie czego obawiac. Bylam w 6 tygodniu. Stwierdzam ze jak na taki okres przeszlam to dosyc lagodnie, pomijajac te najgorsze 30 minut mojego zycia. Potem czulam tylko dreszcze i zimne poty ale to bylo wtedy takie przyjemne :D Gdy brzuch juz tak nie boli nie zwraca sie uwagi na jakies malutkie dreszcze ;)
Wypilam herbate podczas calego zabiegu, po zazyciu drugiej dawki zjadlam jablko bo balam sie ze znow bede wymiotowac, potem jeszcze pozwolilam sobie na rosol. Teraz wciaz boli mnie brzuch, mam lekkie problemy z chodzeniem, nie moge szybko stawiac krokow. Jak energicznie zeszlam z lozka to poczulam jakby noz wbil mi sie w dol brzucha. Ale wszyscy mowia ze jestem bardzo delikatna, sama skora i kosci. Byc moze to dlatego.
Drogie Kobiety ktore potrzebujecie pomocy ! To jest najlepszy portal !!! Naprawde !! Zaufajcie im a nie bedziecie zawiedzione. Dzialaja szybko, sprawnie i z cieplym sercem podejda do Waszej sytuacji !! Nie musicie sie niczego obawiac ! Gwarantuje to Wam

2021 Poland

What were your feelings about doing the abortion/s?

Odciazona, zdecydowana, szczesliwa, spokojna, pewna !

How did you do the abortion?

What was your situation at this time?

Ang iligalidad ng iyong pagpapalaglag ay nakakaapekto sa iyong damdamin?

Absolutnie nie ! Kobieta ma prawo decydowac o wlasnym ciele bez wzgledu na wszystko !

Ano ang reaksyon ng ibang tao sa iyong pagpapalaglag?

Wie jedynie moj partner. Doskonale zdawal sobie sprawe z tego jak bardzo zalezy mi na tym aby dziecko bylo szczesliwe, a w naszej sytuacji jest to po prostu nie mozliwe z przyczyn prywatnych. Byl przy mnie podczas calej aborcji

legal/illegal

What is your religion?

C. Ferreira

Pior dia da minha vida

Mariana Leitão

A tal história do “ engravidei por acidente” é real!

Ana Monteiro

Primeiramente, gostaria de dizer para você que procura por esses depoimentos

Julia

Uwolniłam się od piekła i zyskałam szansę na szczęście

magdalena

Miałam aborcje. Dzięki pomocy i wyrozumiałości women on web uda mi się to.

Sabine Ryan

It's not as bad as you think. Please read my story!

Leopard

한국에 계신 여성분들 절대로 망설이지 마세요

Cathy

Tuve que hacerlo

Julia

Uratowałam sobie życie

Bel

Tak, miałam aborcję

Andrea

Todo va a pasar, hace apenas 72 hs que termino pero se me han hecho eternas, se…

diana

naprawde nie miałam wyjścia jestem miesiąc po,nie bolało szczerze mówiąc…

Cristina

No fue bueno pero fue lo mejor.

Jezzi

Yo aborte con cinco semanas de gestación.... En el mi corazón siempre vivirás.

Joana

versão corrigida do relato

Dita

I choose abortion hard at the beginning but I know this is the right choice

Grace Grace

Y no existe arrepentimiento.