Kaśka

Share your story

2015 Poland

What were your feelings about doing the abortion/s?

Pomimo okropnego żalu, wyrzutów sumienia i poczucia winy za dokonane czyny. Pełna odpowiedzialność za całe zajście będzie noszona na mych barkach do końca życia. Pomimo tego wszystkiego wiem, że było to dobrym rozwiązaniem.

How did you do the abortion?

Metoda pozwoliła mi samej decydować o tym co się dzieje, kontrolować swe ciało. Nie zrzuce odpowiedzialności na osoby trzecie.

What was your situation at this time?

Ovplyvnila nezákonnosť vášho potratu vaše pocity?

Nie miało to znaczenia.

Ako reagovali na váš potrat iní ľudia?

Wspierał mnie mój partner, był przy mnie przez cały czas.

legal/illegal

What is your religion?

Liz

Eu tinha 22 anos, minha menstruação atrasou e meus seios estavam muito inchados.

Naii C

Era apenas uma menina de 16 anos, não usava anticoncepcional mantinha relação…

Anna

Nigdy nie sądziłam, że to powiem ale tak, miałam aborcję.
Historie innych…

Domi

Cześć stwierdziłam że wreszcie tu napiszę. Aborcje przeprowadziłam jakoś po…

Aisling

Minor blip overcome thanks to Women on Web

Liz

I cry. Going into the decision I was strong and certain that I wanted to have…

Kidda Sinsee

And I was afraid at first...

Aline Santos

Momento de confusão e angústia em minha vida. Mais após muita reflexão vi que…

Jo

I'm in a loving relationship and it wasn't too long ago when I found out I was…

Anyel. Mtz.

Esto marcó mi vida, pero agradezco a Dios por esta segunda oportunidad

Cindy Rios

Yo aborte porque no estaba en el momento adecuado para tener un hijo, mi madre…

Karolina

Miałam aborcję

Tigrunia kinga

Dowiadujac sie że jestem w ciaży po raz drugi doznałam szoku odrazu naszła mie…

Charles

I had an abortion

Julia

Y fue lo mejor

Isa

Tenho 28 anos, namoro a 2 anos. Sou do interior.
Duas semanas atrás descobri que…

katrina nicole

the only time i look back is to say thank god

Raquel

Perdón a mis angelitos!

Paula *

Yo acompañe a mi hermana quien pasó por este proceso, siempre fui una persona…