madzia

 

Poland (born in Poland)

Quais foram seus sentimentos em relação ao aborto(s)? confortável, aliviada, feliz, receosa, triste

Como fez o aborto? com medicamentos

Dzialanie szybkie , tylko ze dlugie krwawienie...

Como era a sua situação nessa altura? Para poder completar a minha formação, Por razões pessoais de não desejar uma criança

Mam meza a dziecko bylo innego faceta z ktorym nie chce byc...

Did the illegality of your abortion affect your feelings?

nie , dopiero teraz poczułam ze powinno to byc legalne.Nie bylo by tyle kombinowania i strachu ze ktos sie dowie!!!

How did other people react to your abortion?

Nikt oprócz kojego męża nawet nie wiedział z e jestem w ciazy

Miałam aborcje i poczułam ulgę!
Wszystko w moim zyciu w miarę się układało. Zaczęłam studia , po pierwszym roku wyszłam za mąż i urodziłam mojego synka. Wszystko sie pięknie układało do czasu...Moje małżeństwo zaczęło się walic!!!Doszło do tego , że przed drugą roczni cą ślubu rozeszłam się z mężem. Przez cztery miesiące zyliśmy bez siebie. Ja z dzieckiem , on miał tylko swoją pracę.Więc znalazłam sobie innego faceta. Starszego ode mnie o 13 lat , z większym bagażem doświadczeń , po rozwodzie. Ja tez miałam w planach rozwód...Najpierw była w planach sprawa o alimenty , bo to było dla mnie ważniejsze.Rozwód zostawiłam na pózniej. I rzeczywiście 12 września 2006 roku sprawa o alimenty sie odbyła. Wszytko było po mojej myśli...POszłam z moim mężęm na kawę po tej rozprawie w sądzie.PO powrocie do domu , gdy położyłam dziecko spać zaczęłam o nim myśleć , do tego stopnia że musiałam się z nim spotkać jeszcze raz. I tak się też stało.Tylko , że na jednym kolejnym spotkaniu się nie skończyło. Były następne i nastepne...Wiedziałam już , że chce z nim być...był tylko jeden problem...byłam w ciąży z innym facetem.Myślałam , że już po wszystkim , marzeniach wspólnych planach...wszystko przegrane...Nie chciałam być z tamtym facetem , tymbardziej mieć z nim dziecko. Zozstawiłam go!!Będąć w ciąży.Miałam nadzieję , że wszystko się ułoży. POwiedziałam sobie , że cokolwiek by się działo usunę ciążę.Mężowi powiedzialam , że jestem w ciąży z innym i powiedziałam , żę chce usunąć. Zrozumiał to...i dzięki tej stronie dowoiedziałam się jak to zrobić.Kolega załatwił mi recepte na lek , kosztował tylko 25 zł. Kupiłam i po kilku dniach zażyłam lek..udało się ku mojemu zdziweniu!!!Po kilku dniach trafiłam do szpitala...tam usunęli mi resztki po ciąży...ja wyszłam z radością , ze wszystko się teraz uło ży. Byłam szczęśliwa , mimo to i tak mam do dzisiaj pewien żal do siebie , że w końcu zabiłam własne dziecko!!!Mam wyrzuty sumienia , ale gdybym tego nie zrobi ła nie dałabym rady w życiu!!!A teraz będe kończyć 3 rok studiów , wyjade z mezem zagranicę , moze wszystko sie uda!!!!Ciesze sie , czuje ulge!!!

Tem filhos?

1 filho

Qual é a sua religião?

Cristianismo