czekam na aborcję - za 7dni zażyję cytotec - pomóżcie!
6.04. - moment kiedy zobaczyłam dwie kreski na teście - boże, histeria, płacz, byłam sparaliżowana, kolejne dwa negatywne - więc wiele nadziei. Następny dzień spędzony u dwóch ginekologów którzy po znajomości mnie przyjęli i wiadomość - wczesna ciąża jakiś 3 tydzień. Znowu histeria, dobrze że prowadzili mnie za rączkę i mówili mi co mam robić, bo ja czułam się jak obłąkana i jakbym miała zaraz postradać zmysły. To było wczoraj, dziś wciąż nie wierzę że to prawda... Pomóżcie dobrym słowem... Na każdym innym forum by nie wyklęli... Powiedzcie mi proszę, czy cytotec mi pomoże? Tak bardzo się boję, boję się wszelkich konsekwencji fizycznych i psychicznych...
2 topics
ulga
jestem po i wszystko ok. było ciężko, ale przez to przeszłam. wszystko będzie ok, trzeba tylko czasu...
nie jestes sama
nie wiem czy cie to pocieszy ale ja tez czekam..od 1 czerwca-bo akurat w dzien dziecka zrobilam test...i rycze wieczorami bo juz bym chciala je miec a z drugiej strony paralizuje mnie strach przed ich wzieciem:( najwazniejsze ze jest takie forum, taka strona...dziekuje WOW ze jestescie! trzymaj sie cieplutko jestem z toba...