ŻanetaMiałam aborcje.
Pierwsza i druga aborcje zrobiłam sama,trzecia za pomoca leków.Przy pierwszych 2 aborcjach użyłam miedzianego drucika,ktory wprowadziłam do macicy.Za pierwszym razem poszlo bez problemowo w 8 tyg poronilam,za 2 razem były komplikacje gdyż porpostu odłamał sie 10cm kawałek drutu i został w srodku.Nie wiedziałam ze tak sie stało choc przypuszczalam ze cos jest nie tak.Miałam ogromne szczescie ze nic powaznego sie nie stało,choc miałam z tego powodu małe problemy.Po zabiegu oczyszczania oczywiscie wszystko sie wydalo.Trzecia aborcje dokonalam za pomoca Arthrotecu.O tej metodzie opowiedzial mi moj lekarz ginekolog i nawet skierowal do odpowiedniego lekarza po recepte.Wszystko przebiegło planowo i bezproblemowo. Byłam wykorzystywana przez swojego męza ,bita i gwałcona.Nasz zwiazek sie rozpadł. Poczułam ulge.Pozbywałam sie niechcianych problemów ktore stawały mi na drodze do szczescia. |