Tuż po pierwszej dawce dostałam bóli brzucha coraz bardziej nasilających się. Po około godzinie od pierwszej dawki ból mnie zamroczył. Leżałam i nie miałam siły się ruszyć. Ból porównałabym do bardzo nasilonego bólu przy miesiączce. Ja osobiście mam bardzo bolesne okresy więc na taki ból byłam przygotowana ale itak był on straszny. Trwał jednak do 2 godzin więc było to do zniesienia. Po drugiej dawce nie miałam już tak silnych bóli, lecz ból wracał do mnie chwilami przez ok 3 dni. Krwawienia dostałam ok 1,5 godziny od pierwszej dawki i było ono silne. W takim nasileniu utrzymywało mi się przez ok 3 dni. Wkrwi było widać tkankę wychodzącą na zewnątrz. Po tych 3 dniach krwawienie zaczęło maleć a po ok 10 dniach ustało. Zostało do ok 2 tygodni jedynie lekkie plamienie. Straszny jednak był moment wyjścia tego co starałam się usunąć. poprostu ze mnie wyleciało. na początku nie wiedzialam czy to to ale szybko okazało się że tak bo zaraz po tym ból zaczął słabnąć. nigdy nie zapomnę tego widoku.
nikt by tego maleństwa nie przyjął.
Nikomu nie życzę tego. Gdybym znalazła się w innej sytuacji życiowej bardzo bym pragnęła tego dziecka. Niestety teraz to niemożliwe. Nigdy go nie zapomnę i wiem, że kiedyś gdy będę gotowa do mnie wróci.