Iwona
Wiedzą tylko dwie zaufane osoby.Mój mąż,który był przy mnie cały czas i stworzył komfortowe warunki byśmy mogli przez to przejść razem.I przyjaciółka,która próbowała wpłynąć na moją decyzję.Nie dała rady mnie przekonać bo nie miała szans.Choć jej zdanie inne od mojego,trwała przy mnie,choć tego dnia nie fizycznie. To był mój pierwszy raz,mam nadzieję że ostatni.Po pierwszej tabletce czułam się dobrze jakieś 12godz.potem było mi niedobrze,ale bez wymiotów,biegunki,gorączki itp.Po zażyciu 4 tabletek pojawiły sie pierwsze skurcze najpierw delikatne,potem mocniejsze,mocniejsze niż przy miesiączce.Skojarzyło mi się to z takim przyspieszonym porodem.Po kolejnych 2 tabletkach....było już po wszystkim.Wiedziałam kiedy TO się zdarzyło.Skurcze powoli ustępowały.Na chwilę zasnęłam nad ranem a gdy się obudziłam i spojrzałam na mojego męża,pierwszy raz od długiego czasu uśmiechnęłam się....Zrobiłam to co zrobić musiałam i chciałam.Poczułam ulgę! Moja rodzina jest pełna.Mam cudowne 2 córki.trzecia ciąża była klasyczną wpadką,mało tego zawiodło zabezpieczenie.Cóż los drwił ze mnie nader często w zeszłym roku.Dramatycznie pogorszyła się sytuacja materialna.nie wiedzieliśmy nawet jak damy radę z 2 którą mamy:(W wigilię dowiedziałam się dlaczego okres nie nadchodzi....To były najgorsze święta w moim życiu,najsmutniejsze z litrami łez i pytaniem dlaczego? Po wszystkim odczułam ulgę.Spokojna i przekonana że zrobiliśmy dobrze.Zwyczajnie nie mogliśmy inaczej. |