Ludzie, którzy wiedzieli, starali się mi pomóc, jednak usłyszałam głosy, że "mam to na własne życzenie". Poznałam też na kogo mogę liczyć, a kto o mnie szybko zapomni.
Nie zdecydowałam sie urodzić, ponieważ nie jest to dla mnie odpowiedni moment. Jestem młoda, pracuję, studiuję, wynajmuję mieszkanie ze znajomymi, jestem singlem od kilku lat, a seks uprawiam zwykle z przypadkowymi, nieregularnymi partnerami. Mam 26 lat i nie jestem gotowa, aby podołać tak ciężkiemu obowiązkami, jak pokazanie świata małemu człowieczkowi. Nie mam środków aby zapewnić mu fajne życie. A życie musi być fajne..
Twoje uczucia dotyczące aborcji inaczej, rozczarowana, nieodpowiedzialna, uwięziona w pułapce, sparaliżowana, czułam ulgę, zła, zmieszana, pełna wątpliwości, przerażona, smutna
Kwarantanna. Tak nazywam ten cały okres. Głównie czekałam tylko na moment kiedy to się skończy. Czułam się źle, jak nie ja, zmieniona. Zmieniło się moje ciało, przytyłam, ciągle spałam, byłam roztrzęsiona. Nie mogłam się ogarnąć, chodzić do pracy, spotykać ze znajomymi. Czekałam tylko na koniec. A gdy to nastąpiło odczułam ulgę i chciałam już wrócić do normalności. Nie żałuję, że to zrobiłam.