DorotaWybrałam właściwą drogę...
O wszystkim wie tylko Przyjaciółka, nie zgadzała się z moją decyzją ale pomagała i mogłam na Nią liczyć w każdej chwili. Nie ma co ukrywać, że cała sytuacja jest bardzo ciężka psychicznie jak i fizycznie. Sama aborcja przebiegała zgodnie z opisami na stronie, ból był silny ale spodziewałam się takiego, tabletki przeciwbólowe niestety nie do końca pomagały. Samo krwawienie trwało około tygodnia, potem jeszcze małe plamienie około trzech dni. Dobrze, że można to wykonać w domu, bo zawsze inaczej wpływa atmosfera dobrze nam znana szczególnie w takiej sytuacji. Cały czas była obok mnie Przyjaciółka, dzięki czemu wiedziałam, że jeśli coś poszłoby nie tak mam osobę która mi pomoże. Rozstałam się z ojcem dziecka, najpierw się cieszył później stwierdził, że nie chce dziecka, niestety sama sobie bym nie poradziła, poza tym jestem na takim etapie życia gdzie zaczęłam dużo nowych rzeczy i w obecnej chwili nie ma w nim miejsca na dziecko, w przyszłości na pewno ale teraz był nieodpowiedni moment. |