majamiałam aborcję
O aborcji oprócz męża wie tylko bliska koleżanka- reakcja koleżanki pozytywna Metoda prawie natychmiastowa,jednakże dla mnie wiązała sie z dużym bólem fizycznym.Nie trwał on jednak długo, bo ok.3 godz. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym, dlategi nie mogłam przy jednej pensji pozwolić sobie na drugie dziecko.warunki lokalowe też niezbyt dobre na dwójkę dzieci. Potrzebowałam tej aborcji i wiem , że nie mogłam postąpić inaczej.Tego jestem pewna.Jednakże z upływem czasu nachodzą mnie wątpliwości , liczę tygodnie ciąży i etapy rozwoju na których byłoby obecnie moje dziecko.Zastanawiam się czy to był chłopczyk czy dziewczynka.Jestem może trochę smutna i mam nadzieję, że los nie odwróci się ode mnie na skutek tej decyzji.Teraz to dziecko nie mogło się urodzić, ale na zawsze pozostanie w mej pamięci i wiem jedno, że w przyszłości chcę mieć jeszcze jedno dziecko. |