Powiedziałam tylko osobom, o których wiedziałam, że dostanę od nich wsparcie. bardzo się mną zaopiekowali, przede wszystkim bliskie mi kobiety. Ale także mężczyźni. Mam szczęście znać tyle mądrych osób.Wsparcie bliskich zmieniło dla mnie bardzo wiele w tym doświadczeniu. Wiem, że samotne przechodzenie przez to byłoby nieporównywalnie cięższe. I tak czuję się bardzo dziwnie, że większości osób nie mogę powiedzieć, co się stało. Boję się oceny i potępienia, w naszym kraju uważane jest to za grzech. Budzi mój gniew, gdy pomyślę o wszystkich kobietach, które przechodziły przez to zupełnie samotnie ze względu na społeczne i prawne tabu. A one budzą mój podziw i szacunek.
Bardzo dobre. Leki zadziałały skutecznie i zgodnie z informacjami, które uzyskałam. Miałam więc duże poczucie bezpieczeństwa zarówno jeśli chodzi o zdrowie, jak i fakt, że mogłam zrobić to w domu, w towarzystwie zaufanej osoby.
Mam już dziecko z poprzedniego związku. Mój partner namówił mnie na kolejne. Byłam na nie gotowa w ramach pełnej rodziny. Ale gdy zaszłam w ciążę on odkrył, że jednak nie jest gotowy na zakładanie ze mną rodziny i zostawił mnie. Nie poradziłabym sobie finansowo i organizacyjnie sama z dwójką dzieci.
Czułam pewność, że to dobra decyzja i nadal tak czuję. Jestem wdzięczna i szczęśliwa, że mogłam to zrobić. Dało mi to dużą ulgę. Jednocześnie ze względu na okoliczności- chciałam mieć dziecko, to nie była wpadka - nadal jest mi smutno i opłakuję. Czuję się też nieodpowiedzialna, że nie zadbałam bardziej o siebie i jakoś nie przewidziałam, że ten mężczyzna może mnie zostawić. Ale bardzo pragnęłam pełnej rodziny i uwierzyłam mu, że on też wie, czego chce. Dlatego, choć pojawia we mnie ocena, że nie zadbałam o siebie wystarczająco, świadomie jej nie wybieram, ani nie uważam za słuszną. Wynika raczej z moich tendencji brania odpowiedzialności za całość sytuacji, nie tylko za swoją postawę. Która była uczciwa.
Ogólnie dokonanie aborcji dało mi poczucie kontaktu ze swoją siłą. Czuję się silną kobietą, a nie ofiarą okoliczności i to jest wspaniałe. Nawet, jeśli okoliczności są bolesne.