Wiedziało niewiele osób, mój mąż, Mama i dwie najbliższe przyjaciółki. Nikt z nich nie namawial mnie do innej sytuacji. Piąta ciąża, niskie zarobki, malutkie mieszkanko, rozpoczęte studia....wszystko nie tak. Myślę, że to niestety tak się musiało stać. Wszystko odbyło się b. wcześnie, nie byłam nawet miesiąc w ciąży, więc tym łatwiej. W sumie to nie był jeszcze ukształtowany człowiek, gdyby było później, sama nie wiem jak by to było, ale pewnie podobnie.
Ponieważ to był niecały 4 tydzień, było dobrze. Bóle małe, skurcze także niewielkie Trochę krwi, niewiele skrzepów. Kiedy czekałam na przesyłkę, bałam się, miałam wątpliwości, czy się uda. Przesłałam kilka pytań so womenonweb, odpowiedzi byly fachowe i błyskawiczne. Chciałam jednak, aby odbyło się to jak najszybciej, bo im wcześniej, tym jakoś moje wyrzuty sumienia były mniejsze. Naprawdę, jeśli chcecie to zrobić, nie czekajcie, im później tym gorzej.
Urodzenie piątego dziecka byłoby dla mnie z wielu powodów niemożliwe. Gdybym była w innej sytuacji finansowej, nie pracowała, miała większe mieszkanie, może....ale nie wiem. Rodziłam cztery razy, wystarczy. Bałabym się czy wytrzymam to psychicznie, czy nie pogrążymy się finansowo, socjal w Polsce stoi na bardzo niskim poziomie. Chcę skończyć studia teraz podjęte, żeby zapewnić mojej rodzinie lepsze warunki, a urodzenie małego dziecka raczej uniemożliwiłoby to. Kiedyś bardzo krytykowałam aborcję, teraz wiem, że nikt nie ma prawa wypowiadać się w teorii, jeśli nie przeszedł czegoś. Cieszę się tylko, że etap ciąży był tak bardzo wczesny.
Możegdyby było później, byłoby mi ciężko.