marti ***

marti ***
Kraj pochodzenia: Poland

Year of abortion: 2006

W jakim kraju dokonałaś aborcji? Poland

wiedzial o tym tylko moj chlopak oraz jego rodzice i najblizsza przyjaciolka ...obydwoje byli przeciwni mojej decyzji ale musieli ja zaakceptowac.Bylo im przykro mi zreszta takze ale sytuacja rodzinna i materialna zmusila mnie do podjecia takiej a nie innej decyzji.Moi rodzice do tej pory nic nie wiedza na pewno nigdy by mi tego nie wybaczyli zas rodzice mojego chlopaka z poczatku odnosili sie do mnie z dystasem ale teraz(minely 2 lata)wszystko juz jes w porzadku..

Metoda wykonanej aborcji: środki farmakologiczne, samodzielnie

przeprowadzajac ten zabieg nie byla chyba do konca swiadoma z czym to sie wiaze..nie wiedzialam ze moge sie wykrwawic na smierc ze cos moze pojsc nie tak i dziecko ktore mialam usmiercic jednak przezyje ale bedzie do konca zycia niepelnosprawne..bylam tak zdesperowana ze nie myslalm ze cos moze pojsc nie tak.Co do samego zabiegu to znioslam go w miare dobrze nie mailam goraczki,wymiotow krwotok byl dosc silny podobnie jak skurcze ale trwalo to ok paru godz wiec wytrzymalam,po wszystkim krwawilam przez jeszcze ok tydz ale juz bez wiekszych faz boli i przypominalo to normalny okres.po zabiegu nie przeprowadzilam kontrolnego badania do ginekologa udalam sie dop jakies pol roku po wszystkim ale stwierdzil ze wszystko jes w porzadku wiec chyba obylo sie bez komplikacji mozna zatem pow ze mialam szczescie bo podeszlam do tego strasznie lekcewazaco i naprawde b.zle sie moglo to skonczyc...drugi raz na pewno bym sie na to nie zdecydowala ale to chyba sprawa bardziej psychiki niz fizycznego cierpienia ktorego doznalam w wyniku przerwania ciazy.

Powód wykonanej aborcji problemy finansowe, moja szkoła i edukacja, wiek (jestem za młoda lub za stara)

powodem byly przede wszystkim moje relacje z rodzicami.Jestem tego swiadoma ze na pewno pomimo ich radykalnej postawie przeciwko aborcji(obydwoje sa przeciwni)nie znalazlabym w nich oparcia i bylabym zdana sama na siebie.Moj chlopak nie pracowal jeszcze wowczas sam sie uczyl ja rowniez mialam rozpoczete studia(I rok polonistyki)i nie bylam kompletnie przygotowana na to dziecko.nie mielismy zadnych warunkow zeby je wychowac

Twoje uczucia dotyczące aborcji nieodpowiedzialna, czułam ulgę, pełna wątpliwości, winna, smutna

jest mi strasznie przykro i bardzo zaluje chociaz wiem ze nie moglam postapic inaczej to co zrobilam do konca zycia pozostanie moja trauma wiem to juz teraz.Obecnie staramy sie o dzidziusia to moj 4 mc staranek mam nadzieje ze jak sie uda to chociaz w czesci zrekompensuje mi to bol po stracie tamtego dziecka:(((

Chrześcijańska

Dzieci: 0