Czułam się bardzo dobrze. Sam fakt, że przechodzę zabieg, na który czekałam z wielką niecierpliwością sprawił, że nastawiona byłam do tego wszystkiego bardzo optymistycznie.
mam 18 lat i chcę się dalej kształcić, podróżować. Dom, dzieci i sprawy z tym trybem życia związane w ogóle mi nie odpowiadają. Poza tym nigdy bym tego dziecka nie zaakceptowała, gdyż byłoby niechciane i nie miało by normalnego domu.
Kolejnym powodem dla, którego usunęłam płód to fakt, iż nie wyobrażam sobie rodzić, opiekować się tak małą istotą... - kiedy nie potrafię do końca poradzić sobie ze swoją osobowością.
Czułam się bardzo szczęśliwa. Czułam, że poradziłam sobie z wielkim problemem, który przytrafić się może każdej kobiecie :)
hm... WOLNOŚĆ! tak, to wtedy czułam...