MandarynkaNa początku była ulga- teraz przyszedł koszmar
Nijak, nikt nie wiedział oprócz ojca dziecka.On odszedł. Koszmarne- czułam się pozostawiona sama sobie, jeszcze ten krwotok i strach przed śmiercią. Najpierw myślałam o tym ,że mam wybór, ze sama powinnam decydować o sobie.Chłopak był bierny, było mu obojętne co zrobię. Głupia byłam, że mu zaufałam. Zawsze byłam "za wyborem", ale po tym co przeżyłam, moje życie przewartosciowało się. Zabiłam własne dziecko, nigdy nie dowiem się czy to był chłopiec czy dziewczynka. ŻA�?UJĘ i nikomu w życiu nie doradzę aborcji, bo to nie jest sposób na rozwiązywanie własnych problemów związanych głównie z głupotą i niedojrzałością emocjonalną.... |