czy dokonalas juz abrorcji?? i jesli tak to jak sie czuje jaki wspiera cie bol??a tak na marginesie mam pytanko powiedzcie mi drogie panie czy tego nie wykr\yje sie w zaden sposob ze ta aborcja zostala zastosowana celowo a nie samo istnie czyli czy jakie kolwiek badania nie wykryja ze zazylam tabletki??
nikt tego nie wykryje.. byłam w szpitalu bo krwotok był koszmarny.. nie robią no testów bo są za drogie.. odebrałam wyniki histopatologiczne i nic tyle że ciąża była i nic więcej.. w szpitalu łyżeczkowanie antybiotyk i do domu - poronienie w toku... Dbajcie o siebie kobietki i nie bójcie sie.. Jestem z Wami i chętnie pomogę.. mam to za sobą.. Będzie dobrze!!!
Zosia, 8 sty 10, 20:43 nikt tego nie wykryje.. byłam w szpitalu bo krwotok był koszmarny.. nie robią no testów bo są za drogie.. odebrałam wyniki histopatologiczne i nic tyle że ciąża była i nic więcej.. w szpitalu łyżeczkowanie antybiotyk i do domu - poronienie w toku... Dbajcie o siebie kobietki i nie bójcie sie.. Jestem z Wami i chętnie pomogę.. mam to za sobą.. Będzie dobrze!!!
Dzieki za slowa wsparcia.. Mam nadzieje, ze i mnie uda się przez to pomyslnie przejsc...
żaden szpital nie szuka przyczynyczy przerwania ciąży
ja po pierwszych kilku godzinach od rozpoczęcia procesu aborcji poszłam do szpitala, wyczekałam się na panią doktor, która tylko zaglądneła w celu ustalenia czy pęcherzyk płodowy już został wydalony, jeśli nie to pewnie próbowali by podtrzymać ciąże, żebym nie miała za mało wrażeń pani doktor pokazała mi ten pęchęrzyk, i z udawanym przejęciem stwierdziła, że już pęchęrzyk był wydalany. Miałam też robione USG dopochwowe, oczywiście nikt nie wykrył że tabletkami przerwałam ciąże.
Ja przerwałam ciążę ponad miesiąc temu i staram się znaleźć wsparcie na tej stronie. W sumie to wcześniej nie miałam takiej potrzeby, trzymałam to w sobie i rozmawiałam o tym tylko z tymi co o tym wiedzieli, ale teraz kiedy patrzę na usg zrobione w 1 m-cu ciąży to czuję przerażenie. Dalej trzymam to zdjęcie w swojej torebce i staram się siebie usprawiedliwić na tyle dobrze i jasno żeby każdy mnie zrozumiał. Wiele ludzi nie pojmuje czym się kierowałyśmy zażywając te tabletki. "To jest nieludzkie" - mówią. Ale czy na prawdę tak jest? Każda kierowała się swoimi osobistymi powodami, przecież nie zrobiłyśmy tego dla zabawy do cholery! Kiedy ludzie to zrozumieją? Chyba dopiero wtedy kiedy sami to przeżyją...
czekanie
ja już nie mogę czekać, dostaje paranoi.. czy tabletki na pewno dojdą?